Rynek nieruchomości po Covid-19

24 kwietnia 2020

Rynek nieruchomości powoli otrząsa się z szoku wywołanego pandemią wywołaną Covid-19. Po jednomiesięcznym marazmie pojawiają się pierwsze pytania, prezentacje i transakcje. 

W jaki sposób zmienią się przyzwyczajenia i zachowania Polaków po odwołaniu ograniczeń związanych z epidemią? Czy zmienią się oczekiwania dotyczące nieruchomości i które z segmentów rynku mogą okazać się odporne na wirusa?

Czy strach przed zarażeniem siebie i bliskich oraz związana z tym ostrożność na trwałe zagości w postepowaniu Polaków również w epoce postpandemicznej? Poniżej wymieniam kilka segmentów rynku nieruchomości, które warto zwrócić uwagę.

Lokale handlowe przy ulicach i w osiedlach mieszkaniowych.

Właściciele centrów handlowych i ich najemcy obawiają się, ze po zniesieniu ograniczeń ruch w galeriach handlowych nie powróci do wcześniejszego poziomu jeszcze przez wiele miesięcy, a być może nawet nigdy. Jeżeli obawa przed dużymi skupiskami w zamkniętych przestrzeniach trwale wpisze się do ludzkiej świadomości to znaczenia mogą zyskać sklepy w ciągach ulic i w osiedlach mieszkaniowych. Zarówno czynsze najmu jak i ceny tych nieruchomości po pierwszych miesiącach zawirowań powinny być bardziej stabilne raczej rosnąć niż spadać.

Rynek najmu krótkoterminowego.

Branża hotelarska jest jednym z najdotkliwiej pokiereszowanych  segmentów rynku. Tu również istnieją obawy, że klienci nie od razu zaczną korzystać z usług oferowanych przez hotele. A być może powodowani ostrożnością będą ich w ogóle unikać. Chyba przez przypadek, ograniczono ( przynajmniej formalnie) możliwość korzystania z wynajmu krótkoterminowego. Spanikowani właściciele nie mogący uzyskać przychodów wystawiają na rynek w coraz większej ilości mieszkania z przeznaczeniem na sprzedaż lub najem długookresowy. Tylko te dwa czynniki – niechęć wynajmowania pokoi w hotelach w których jest duże skupisko ludzi i mniejsza podaż apartamentów i mieszkań pod wynajem – mogą spowodować, że rynek najmu krótkoterminowego bardzo szybko odbuduje się po chwilowym załamaniu.

Domy wakacyjne.

Przyczyny podobne do wymienionych powyżej. Zapomnijmy o wakacjach spędzanych w dotychczasowy sposób – jako rzekł nasz minister zdrowia. Skoro nie hotele, ośrodki wczasowe to co? Wynajem domu wakacyjnego wydaje się bardzo rozsądną alternatywą. Niezależny obiekt wyposażony w kuchnię, łazienkę, pokoje, teren wokół budynku do wyłącznej dyspozycji zapewnia zarówno niezbędny komfort jak i bezpieczeństwo. W wakacje roku 2020 domy wakacyjne będą hitem i zapowiada się to też w kolejnych latach.

Małe domy z niezależnymi mieszkaniami.

Chodzi mi o budynki jednorodzinne z wydzielonymi lokalami mieszkalnymi. Jeżeli medialny stan zagrożenia będzie podtrzymywany, po letniej remisji na jesieni nastąpi nawrót zarażeń i ta sinusoida będzie ciągnęła się przez kolejne miesiące to mieszkania z niezależnymi wejściami, kawałkiem ogródka i tarasu staną się łakomym kąskiem.

Niewykluczone, że zostaną wymuszone zmiany w prawie budowlanym dotyczące budownictwa jednorodzinnego i umożliwienie wydzielania 4 lub więcej ilości lokali.  Aktualna definicja ma brzmienie: budynek mieszkalny jednorodzinny – należy przez to rozumieć budynek wolnostojący albo budynek w zabudowie bliźniaczej, szeregowej lub grupowej, służący zaspokajaniu potrzeb mieszkaniowych, stanowiący konstrukcyjnie samodzielną całość, w którym dopuszcza się wydzielenie nie więcej niż dwóch lokali mieszkalnych.

Cóż – dwa lokale to niezbyt dużo, ale widziałem już sporo osiedli z domami w zabudowie segmentowej, gdzie każdy z segmentów skrywał dwa niezależne mieszkania.

Domy, bliźniaki, segmenty.

Argumenty zbliżone do powyższych więc nie będę ich powtarzał.

Rezydencje.

Nie wiem czy rezydencje staną się alternatywą dla luksusowych apartamentów zlokalizowanych w budynkach oferujących mieszkańcom usługi concierge, basen, siłownię, etc. Ja w każdym razie mam już w ofercie swojej agencji całkiem pokaźny wybór rezydencji zlokalizowanych  w Warszawie i okolicznych miejscowościach.

Jestem ciekawy Waszej opinii, może macie inne zdanie lub nie zwróciłem uwagi na segment w którym rynek nieruchomości jest mniej narażony na Covid-19. Zachęcam do komentarzy i kontaktu.

Autor

Jarosław Gabler

Pośrednik w obrocie nieruchomościami, Właściciel Agencji Nieruchomości Locus w Warszawie, zajmujący się rynkiem nieruchomości od 1994 roku